Breaking Week #5
Dawno nie pisałam BreakingWeek, a przecież to fajny sposób na dzielenie się muzyką oraz skomentowanie nowych piosenek. Tym razem jednak podsumowuję miesiąc, a nie tydzień, ponieważ dawno nie pisałam tego bloku, a o kilku utworach miałam parę zdań do napisania. Zaczynamy!
Jonathan Davis - What It Is
Co prawda początek utworu w dziwy sposób kojarzy się z „Dream on” Aerosmith, ale po chwili już wodze przejmuje niesamowity Jonathan Davis ze swoim niepowtarzalnym głosem. Dawno żadna piosenka nie wywołała we mnie takich melancholijnych emocji, co „What it is”. Ciężko w obecnych czasach znaleźć kawałki, od których bije taka siła przekazu i autentyzmu. Ta piosenka sięga głębiej, aż do samej duszy i ukrytych uczuć. Jestem pod wielkim wrażeniem „What it is” i teraz nie mogę się doczekać solowego albumu Davisa!