Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BreakingWeek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BreakingWeek. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 marca 2018

BreakingWeek #5

Breaking Week #5

Dawno nie pisałam BreakingWeek, a przecież to fajny sposób na dzielenie się muzyką oraz skomentowanie nowych piosenek. Tym razem jednak podsumowuję miesiąc, a nie tydzień, ponieważ dawno nie pisałam tego bloku, a o kilku utworach miałam parę zdań do napisania. Zaczynamy!

Jonathan Davis - What It Is 

Co prawda początek utworu w dziwy sposób kojarzy się z „Dream on” Aerosmith, ale po chwili już wodze przejmuje niesamowity Jonathan Davis ze swoim niepowtarzalnym głosem. Dawno żadna piosenka nie wywołała we mnie takich melancholijnych emocji, co „What it is”. Ciężko w obecnych czasach znaleźć kawałki, od których bije taka siła przekazu i autentyzmu. Ta piosenka sięga głębiej, aż do samej duszy i ukrytych uczuć. Jestem pod wielkim wrażeniem „What it is” i teraz nie mogę się doczekać solowego albumu Davisa!


wtorek, 21 lutego 2017

BreakingWeek #4

BreakingWeek #4

Mój umysł w poprzednim tygodniu opanował zespół State of Mine, ale też wciąż żyję wspomnieniami z koncertu Raya Wilsona. Apetyt na nową płytę Alice in Chains wzrósł przez Jerry’ego Cantrella, który skomponował znakomity utwór do filmu „John Wick 2”. Ale to nie wszystko!

State of Mine – Killing Me

Zakochałam się w „Killing Me” już po pierwszym usłyszeniu. Hard rockowy utwór z pazurem nagrany we współczesnej stylistyce. Szczególnie uwielbiam drugą część tej piosenki, która jest zarówno potężna, ale też pełna liryzmu. Dzięki wzmożonej aktywności ludzi tworzących AMV ten zespół na pewno zaistnieje w świadomości wielu fanów mocnego grania.

środa, 15 lutego 2017

BreakingWeek #3

BreakingWeek #3

Ostatnie trzy tygodnie na moich słuchawkach to dominacja powermetalowych klimatów, czego zasługą był koncert HammerFall. Ale znalazły się też świetne nowości, które zyskały moją aprobatę.

Unleash The Archers – Tonight We Ride

Zachwycił mnie głos wokalistki. Nie – ten wokal rzucił mnie na kolana, powalił na łopatki. Wyciąga głos niczym Rob Halford! Poza tym uwielbiam takie zawrotne tempo, więc ta piosenka to sam miód dla moich uszu. Słucham tego utworu na okrągło, ale Unleash the Archers ma też kilka innych ciekawych numerów jak „Time Stands Still” czy „General Of The Dark Army”. Do tego jeszcze te teledyski… „Tonight We Ride” oczywiście nawiązuje do filmu „Mad Max”, choć sprzeczność goni tu sprzeczność. Samochody ledwie się toczą po pustyni i to jeszcze w dzień zamiast w nocy, ale tu tkwi właśnie cała zabawa. Jeszcze więcej śmiechu przynosi videoklip do „Dawn Of Ages” – jest tak absurdalnie „nudny”, że zamiast skupić się na utworze to nie można przestać się śmiać. Unleash The Archers mają wyobraźnię i poczucie humoru!

poniedziałek, 30 stycznia 2017

BreakingWeek #2

BreakingWeek #2

Nowy tydzień, nowe piosenki! W ostatnich dniach rządziły u mnie na odtwarzaczu same energetyczne kawałki. Nic super-ciężkiego, a pozytywne utworu, które zachęcają do nucenia, a nawet śpiewania refrenu.

Iced Earth – Anthem

W tym tygodniu próbowałam się przekonać do Amon Amarth, którzy zagrają podczas tegorocznego Przystanku Woodstock. Ale na siłę niczego się nie polubi. Wystarczyło, że włączyłam pierwszą z brzegu piosenkę Iced Earth, aby następnego dnia przesłuchiwać ich najlepsze albumy. „Anthem” to mój faworyt, ale kilka innych kawałków też wpadło mi w ucho, jak „Dystopia”, „Dracula” czy „Watching Over Me”. Lubię takie potężne, emocjonalne klimaty.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

BreakingWeek #1

BreakingWeek #1

W tym tygodniu zaczynam nowy cykl na blogu – BreakingWeek. Na czym będzie on polegać? Będę prezentować piosenki, które spodobały mi się w danym tygodniu (mogą to być nowości albo takie, które dopiero co znalazłam) lub od jakiegoś czasu królują w moim odtwarzaczu mp3/CD. Dobra muza nie jest zła, bo zawsze można coś nowego odkryć, co podbije nasze serce. Here we go!

Crown The Empire – Machines (Redeem/Revive vocal cover)

To zawsze dziwnie uczucie, kiedy cover okazuje się lepszy od oryginału. Coś takiego przytrafiło mi się z piosenką „Machines” zespołu Crown The Empire. Zabawne jest w tym to, że cover Redeem/Revive obnażył słabe możliwości wokalne Andrew Velasqueza, które w innych okolicznościach byśmy zignorowali. Joshua Landon pokazuje tu kawał głosu, nie ściemnia, tylko daje czadu. Podobnie zresztą jak Aldo Escobedo w screamowej części. A sam zespół Redeem/Revive też ma kilka potężnych numerów, gdzie się nie oszczędzają. Poświęcenie im chwili uwagi nie jest złym pomysłem.